Bardzo ważna rzecz u szczeniąt collie! To wrażliwe psy, bardzo emocjonalne, mądre i jednocześnie delikatne psychicznie. Łatwo wyrządzić im traumę , niemiłe doświadczenia długo pamiętają a zaniedbania w okresie socjalizacji mogą okazać się bardzo uciążliwe i ciągnąć się przez większość życia psa.
Dla właścicieli szczeniąt z naszym przydomkiem zawsze jestem otwarta na wszelkie pytania i pomoc w miarę swoich możliwości. Poniżej jedynie główne zasady oswajania ze światem szczeniaka w pierwszych miesiącach życia.
socjalizacja w hodowli
Bardzo ważna! W pierwszych tygodniach szczenię poznaje , oprócz własnej matki, otaczający je świat. Uczy się, że kontakt z człowiekiem i jego dotyk jest przyjemny, że oprócz hodowcy i jego rodziny są tez inni ludzie, dzieci. Oswaja się z odgłosami domowego życia, dźwiękiem tv, pralki, odkurzacza. W okresie wiosenno- letnim szczenięta przebywają w ciągu dnia dużo czasu na zewnątrz co jest bardzo korzystne dla ich rozwoju. I na zewnątrz i w domu zapewniamy im różne “atrakcje”, zabawki, mają okazję oswoić się z wodą, poszaleć w basenie pełnym piłeczek, chodzić po dywanie, parkiecie i kafelkach.
Szczenięta wychowywane w izolacji od codziennego domowego życia, nad którymi opieka polega tylko na karmieniu i sprzątaniu w kojcu – po zmianie domu zwykle są przerażone, wręcz sparaliżowane ze strachu nową, całkowicie im obcą rzeczywistością. Dlatego zawsze zwracajmy uwagę czy szczenięta maja dostęp do domu, czy kojec z maluchami jest w domu, czy na widok człowieka nie uciekaja.
Ponadto w hodowlach, w których szczenięta maja możliwość bezpiecznie wychodzić na zewnątrz (np z własnym ogrodem) maluchy są zwykle wstępnie uczone czystości – czyli załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych poza domem.
socjalizacja w nowym domu
Szczenię przebywa w hodowli 8-10 tygodni. To niewielki procent jego życia i nie można oczekiwać, że to co zrobił w tym zakresie hodowca wystarczy mu na kolejne kilkanaście lat. Od momentu zmiany domu to na nowym właścicielu spoczywa obowiązek kontynuowania procesu socjalizacji. Nie oczekujmy od naszego malucha od razu wybitnej odwagi w nowych sytuacjach, ma prawo bać się jeszcze różnych rzeczy, być ostrożny, może obawiać się przejeżdżających blisko ciężarówek, motorów, wściekle ujadających za płotem psów – wszystkiego czego jeszcze nie zna i nie rozumie, że mu nie zagraża. Warto tez poczytać o fazach lęku u dorastających psów, które przeplatają się z fazami większej otwartości na nowe doświadczenia i mądrze to wykorzystać.
Szczeniaka w pierwszym roku życia koniecznie zabieramy w różne miejsca, (jest to istotne zwłaszcza dla psów „ogródkowych”, mieszkających na wsi itp.) nie przemęczamy go i dbamy aby miał z daną sytuacją dobre skojarzenia. Przejażdżki samochodowe – najpierw krótkie trasy, w fajne miejsca – np.na spacer na łąkę. Bywa, że szczeniaki podczas pierwszych podróży wymiotują w samochodzie- często wynika to ze stresu a nie z choroby lokomocyjnej. Jeżeli tak się zdarza – nie poddajemy się, zaczynamy od krótkich tras, jeździmy nawet 300 m na spacer (zawsze co najmniej kilka godzin po posiłku) i stopniowo te trasy wydłużamy. Polecam też w takich sytuacjach wożenia szczeniaka w transporterze – bardzo często “nieduża zamknięta przestrzeń działa na psa uspokajająco i daje poczucie bezpieczeństwa.
Z czasem gdy już oswoimy najbliższą okolicę, polecam spacery po mieście, krótkie wypady do centrum, do babci na rodzinny obiad, przejście wzdłuż ruchliwej ulicy – ale nigdy wszystko na raz, zawsze dopasowujemy ilość nowych bodźców do wrażliwości naszego szczeniaka i obserwujemy malucha, czy ze strachu (np. na widok czy drgania i dżwięk tramwaju), nie jest wręcz jak sparaliżowany.
Z rzeczami, które wyjątkowo mocno przerażają oswajamy stopniowo, zaczynamy z takiej odległości z jakiej szczeniak nie wpada w panikę i stopniowo, za kolejnym razem, zmniejszamy nieco ten dystans, sami zachowując przy tym stoicki spokój. Zabranie wrażliwego malca, który spędził kilka miesięcy bawiąc się tylko w przydomowym ogródku na wsi, nagle do centrum ruchliwego miasta czy galerii handlowej – to NIE JEST mądra socjalizacja! To duża szansa na traumę i konieczność jej przepracowywania. Nie da się pójść na skróty i nadrobić kilkumiesięcznych zaniedbań socjalizacyjnych w tydzień.
Ważne jest też chodzenie po różnych nawierzchniach, nie tylko po trawie, jazda windą, autobusem, pociągiem (jeżeli pies miałby korzystać w przyszłości z publicznych środków lokomocji)
Część sklepów (zwłaszcza markety budowlane i duże galerie) pozwala już na wprowadzenie psa- warto to wykorzystać, zwłaszcza jeśli mamy w planach karierę wystawową, gdyż hale sklepowe imitują trochę warunki na halach wystawowych i możemy wstępnie oswajać psiaka z pomieszczeniami innymi niż mieszkanie.
Warto aby nasz piesek poznawał inne zrównoważone psy, przyjaznych ludzi. Socjalizacja psów mieszkających w mieście dzieje sie niejako “przy okazji”, na każdym spacerze i prędzej czy później szczeniak oswaja się z odgłosami miasta i przeróżnymi bodźcami. Mieszkańcy wsi i cichych podmiejskich okolic muszą wykazać tu więcej inicjatywy.
Jeśli jest to pierwszy pies w domu to gorąco polecam zapisanie się do dobrego psiego przedszkola, gdzie nauczą nas jak “rozmawiać z psem” a nasz pies będzie miał okazję, pod kontrolą, nawiązywać kontakty z innymi przedstawicielami swego gatunku.
Przyjmując pod swój dach szczeniaka tej rasy nie stajemy się właścicielami gotowej filmowej “Lassie” 😉 To psy bardzo inteligentne ale to od nas zależy czy będą zachwycać otoczenie nie tylko swoją urodą ale tez mądrością i dobrym wychowaniem.
kwarantanna
Szczenię opuszcza hodowlę po wstępnych szczepieniach i weterynarze zalecają często nowemu właścicielowi stosowanie kwarantanny – czyli nie wychodzenie ze szczeniakiem na spacery do ukończenia cyklu szczepień. Niestety, jeśli zaczniemy wychodzić na zewnątrz dopiero z 3 miesięcznym szczenięciem, które wcześniej oglądało jedynie cztery ściany mieszkania, to mamy gotowy przepis na problemy. Jak rozwiązać tą sytuację? Sposób jest prosty – bierzemy malca na ręce lub do specjalnej psiej torby i zwiedzamy świat. Jedziemy tramwajem, pokazujemy ulice, samochody, inne psy – na razie bez kontaktu (chyba, że zaprzyjaźnione i w bezpiecznym ogródku). Idealnie byłoby znaleźć miejsce gdzie nie biegają i nie załatwiają się obce psy i wychodzić tam z maluchem w celach fizjologicznych, ponieważ szczenięta wychodzą od nas wstępnie nauczone czystości i załatwiania się poza domem i szkoda tą umiejętność uwsteczniać. Jeśli jednak nie mamy w pobliżu takiego miejsca, trudno, zdrowie ważniejsze – jednak nie zwalnia nas to z pokazywania szczeniakowi życia poza domem w okresie kwarantanny.
Collie to bardzo inteligentne, wrażliwe i aktywne psy a przy tym doskonale dopasowują się do trybu życia właściciela. Jeśli masz ambicje spróbować psich sportów i aktywności na poziomie amatorskim, przeczytaj tą sekcję.
Owczarki szkockie nie są chorowitą rasa ale jak w każdej rasie psów, zdarzają się u nich pewne choroby. Bywają, choć rzadko, obciążone dysplazją stawów biodrowych. Więcej o zdrowiu rasy przeczytasz w tej sekcji.
Wiele mitów krąży wokół pielęgnacji długowłosego owczarka szkockiego. Imponująca szata kojarzy się z nieustannym czesaniem. Nie jest to prawdą. Psa o wystarczy wyczesać porządnie "do skóry"- raz w miesiącu.
